wtorek, 2 grudnia 2008

Jak zarobić na seksie w internecie

Cały rok był szalony. Na szczęście już się kończy- pomyślałam. Jeszcze tylko święta. Dosyć już zmian miejsc zamieszkania, pracy, ślubów też. Przynajmniej wiem już jak zarobić na seksie w internecie. Hehe tylko chrzcin i pogrzebów na szczęście mało. W tym błogim przekonaniu zasnęłam. Nadszedł kolejny grudniowy dzień, całkiem miło spędzony. Wracając z zakupów postanowiłam zaglądnąć do skrzynki na listy i wyciągnąć zaległą pocztę. A tam: reklama jakiejś nowej kwiaciarni, kartki świąteczne, dziewczyny chętne na seks - chlewik.pl oraz ich strony zarobkowe w internecie ulotki i telegram z dzisiaj. Był poród. Stop. Będą chrzciny. Stop. Wystraszony Tomek. Stop. Ratuj. Ojej, jaki Tomek? Jakie chrzciny? Obdzwoniłam wszystkich znajomych, ale nikt nie został matką, ani ojcem. Mama też twierdzi, że w rodzinie nikt w ciąży nie był. To skąd ta wiadomość? Nadana z Warszawy? To 15 km ode mnie. Sprawdzam na naszej klasie żaden Tomek nie został ojcem. Tak się zmęczyłam, że aż zasnęłam obudził mnie dzwonek do drzwi. A w nich jakiś mężczyzna i listonosz. Ojej a teraz wiadomość, że ktoś umarł?- pomyślałam. Dzień dobry Tomasz Żbik Pani dostała wczoraj telegram ja przez pomyłkę, a raczej z tych nerwów wie Pani, dziecko mnie się urodziło, pomyliłem nr klatki i z nerwów źle zaadresowałem. Mogę prosić o zwrot listu? Oddałam, zamknęłam drzwi i nic nie powiedziałam. Zamurowało mnie na amen.

Brak komentarzy: